Spamalot
i Pendolino
Weekend pełen wrażeń (12 – 14 grudnia 2014)
2014
Gdynia i Spamalot
W drugi weekend grudnia wybrałem się do Gdyni. Akurat wtedy w Teatrze Muzycznym grali Spamalot
, a od niedzieli obowiązywał nowy rozkład jazdy, co pozwoliło mi powrót pociągiem nowej kategorii — Express InterCity Premium (tak, chodzi o Pendolino). Na początek seria zdjęć z Gdyni, wrażeniami z przejazdu ED250 podzielę się w następnym wpisie.
Dojazd
Do Gdyni przyjechałem pociągiem IC 1503 Kaszub
. W zeszłym rozkładzie jazdy jeździł on jako EIC, lecz w momencie gdy zmieniono taryfę i zamiast dotychczasowych 87 złotych bilet miałby kosztować ponad 130, postanowiono o przeniesienie go do nowopowstałej kategorii InterCity, w której obowiązuje cennik zgodny z TLK. Zatem mój studencki bilet z uwzględnieniem oferty Wcześniej
niecałe 23 złote.
Niestety zestawienie pociągu trochę mnie zawiodło. Planowo moim wagonem miało być coś przedziałowego standardu Z. Zamiast tego Grochów wystawił 154Aa — przedstawiciela pierwszej serii bezprzedziałowych wagonów standardu Z1 od Cegielskiego. Lepszy rydz niż nic — wszak zawsze mogliby uraczyć jakimś Arowem, ale i tak niesmak pozostaje. Do tego wagon restauracyjny jechał jako ostatni w składzie, na zimno. Dość słabo. Sam przejazd przebiegał raczej zgodnie z planem, w Bydgoszczy mieliśmy dziewięć minut opóźnienia, w Tczewie — trzynaście, ale dzięki dynamicznej jeździe w Gdyni byliśmy już planowo. Odcinek Tczew — Gdańsk Główny pokonaliśmy w 16 minut i 18 sekund!
Poranek w Gdyni
Gdy w sobotę rano wyjrzałem przez okno, słońce ledwo co wstało i bardzo ładnie oświetliło okolicę.
Hotel Orbis Gdynia
To prawdopodobnie była moja ostatnia wizyta w tym hotelu jeszcze pod skrzydłami marki Orbis Hotels. Obiekt przechodzi właśnie remont, którego koniec zaplanowano na lipiec tego roku, a w jego efekcie hotel zostanie włączony do sieci Mercure.
O nim samym pisałem już trochę przy okazji relacji z Pociągu do Tui
. Trochę się już zmieniło: południowa połowa została wyremontowana — pokoje mają już nowy wystrój, a te znajdujące się w północnej część są obecnie remontowane. Ponadto w renowacji poddawana jest restauracja (śniadania podawane są w jednej z sal konferencyjnych, a Aperitif bar pełni dodatkową funkcję restauracyjną) i część sal konferencyjnych. Recepcja jeszcze stara.
Niestety widać już nowe porządki. Wymieniono karty pobytu — dotychczas były one wydawane w formie typowej dla Orbisu: składane kartoniki z wydrukowanym nazwiskiem gościa, numerem pokoju, okresem pobytu i ceną. Teraz mamy standardy Accoru — na te dane przewidziano rubryczki, które recepcjonista powinien wypełnić ręcznie. W praktyce wpisuje jedynie numer pokoju. Nowoczesność w domu i w zagrodzie! W dodatku, jak się okazuje późniejszy wyjazd w niedzielę stał się czymś niestandardowym i w drodze wyjątku
przedłużono mi dobę o godzinę. Wiem, że przedłużenie o te dwie, trzy godziny to tylko dobra wola hotelu, ale do tej pory nigdy tej dobrej woli nie brakowało, przynajmniej w hotelach mających Orbis
w nazwie. Szczególnie w niedzielę.
Gdynia
Sopot
Gdynia nocą
Spamalot
Jakimś wielkim fanem musicali nie jestem, chociaż na kilku w swoim życiu byłem. Ale muszę stwierdzić, że na żadnym nie bawiłem się tak dobrze, jak na Spamalocie
. Ten spektakl ma wszystko: rycerzy mówiących ni!
, żydów, święty granat ręczny, stepującego króla Artura i oczywiście morderczego królika.
Fabuła inspirowana filmem Monty Python i Święty Graal
. Niektóre sceny są wręcz kopiami tych filmowych, lecz nie brakuje całkiem nowego materiału. Całość bardzo lekka, wyśmiewająca także i swój gatunek. Realizację Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej bardzo polecam. Nie mam porównania z wersją oryginalną, choć przekład i wykonanie piosenek uważam za bardzo zgrabne. In Camelot we eat ham and jam and spam a lot! SPAMALOT!
Przyporządkowane kategorie: Orbis (3), Gdynia (4), Gdynia Główna (4), Hotel Orbis Gdynia (1), Sopot (1), Teatr Muzyczny w Gdyni (1), IC Kaszub (1)